pchle-przyspiewki blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 9.2003

    Made by Umi

    No tak,koniec weekendu.Koniec lazenia z Kamila i Oliverem po lesie,koniec przesiadywania na bruku z nia,Beata i Janete,rysujac na chodniku i obrzucaniem kamyczkami okna..Koniec wracania poznymi liniami..koniec niezaleznosci..
    Jutro znowu zacznie sie mlyn,znowu codzienna harokwa,powtarzane ciagle tych samych czynnosci.Powrot mdlosci na mysl o tej monotonnosci..
    Kolejny przyzyty dzien,kolejny tydzien,miesiac z niewielkimi roznicami..

    Made by Umi

    Sama juz nie wiem co o mnie myslec..najpierw wszystko przemija tak fajnie…w pracy nawet nie czulam jak sie urobilam,na przerwie mimo chlodu i wiatru siedzimy razem z Kamila na fonntanie i jemy lody czekoladowe,z patykow puszczymy „lodki”,z ktorych moja odrazu zplywa w „wodospad”.
    Wieczorem rownie szybko jak patyczek z wodospadu,splywa tez moje samopoczucie.Od samego wejscia do autobusu wszystko leci z gorki.
    Denerwuje mnie matka,ktora po nieudanym dniu zdnowu na mnie wisi,denerwuje mnie pies,ktory piszczy mi nad glowa,sama siebie denerwuje,bo dopiero zauwazam ze slabo mowie,widze i wogole…
    Na sam koniec dochodzi niechadzacy internet,z ktorym walcze ponad godzine.
    W sumie wyszlo,ze poprawilam sobie zadrapanie psa i mam 4cm.zpuchla kreske na wewnetrznej stronie podramienia i pare innych.Huk z nimi i tak za pare dni zejda,a ja moglam sobie sprawic przyjemnosc.
    Co moge strwierdzic?Chaby naprawde cierpie na ciezki przypadek rozdwojenia jazni.To niemozliwe zeby dzien zaczynal sie tak rozowo a konczyl w czarnych barwach.
    No tak,jestem beznadziejnym przypadkiem

    .

    Made by Umi

    Litery,litery…wszedzie litery!Tytuly,autorzy..!
    Po prostu czarny roborta na praktyce w ksiagarni.
    Komu zostawic segregowanie szesciu kartonow ksiazek i parzadkowanie dwoch regalow?Oczywisicie praktykntce.
    Kogo na koniec dnia boli glowa tak,ze tableki przeciwbolowe nie pomagaja,a szkodza?Kto przez nawal pracy zapomnial nawet cos zmiejsc i przezyl dzien o kawalku bagietki?Oczywiscie praktykantka..
    Co tu nowic,kupa roboty i tyle.Przynajmniej sie nie nudze jak Kamila w aptece,to plus.
    Nie nazekam na prace,bo kocham ksiazki i nigdy w zyciu nie mialam tylu w rekach co dzisiaj,niedy nie widzialam tylu nieznanych mi tutolow i autorow.Nazekam na prowacacych ksiegarnie,na ten kompletny chaoz.Nowy przywoz ksiazek,wiadomo zamowienia na poczatek roku, i juz bractwo nie wie dzie wsadzic tylek,nie mowiac juz o odpowiedzenia na pytanie czy ksiazki kieszonkowe segregowac z innymi czy klasc osobno.
    A jeszcze musialam z psem do weteryniarza leciec…naszczescie juz jest zdrowy.
    No ale w koncu to tylko 3 tygodnie,przezyje sie,bo trzeba.Mam przynajmiej pruyczeny dla ktorej moge sie wieczorami obijac :]

    Made by Umi

    Dzis jest piekny dzien,czuje ze wszystko co siedzialo wewnatrz mnie znilknelo,nawet jesli moze na krotki czas.
    Co sie dzialo przez ostatnie dni nie mam narazie zamiaru wyjasniac.
    Tydzien minal jak minal,rozpoczal sie zaczynajac rok szkolny i zakonczyl konczac jego pierwszy tydzien.
    Jednym z glownych wydarzen byl sms wyslany
    17.09 o godz.07.32 do Kamili,kiedy to spokojnie siedzialysmy przed szkola.Jego tresc?Zona kuzyna Kamili rodzi.Cieszylysmy sie jak glupie i do konca lekcji siedzialysmy jak na szpilkach.Tak wiec w srode,17 wrzesnia 2003r.przyszla na swiat mala Wiktoria.Na swiat?Mozna go tak nazwac?Na swiat czy na cierpienie?Swiat jest cierpieniem..ale i szczesciem.
    Nowe zycie,nowe oczekiwania,nowe marzenia malego czlowieka..
    A dzisiaj?Dzisiaj okazalo sie ze nasz nowy nauczyciel od techniki to kompletny pijak,przynajmniej z wygladu.Rano z Kamila smialysmy sie jeszcze ze ktos ma za ojca Edzia listonisza,a po poludniu zwalilo klase z nog kiedy wchodzac do klasy zastala kolesia z tlustymi wlosami,czerwonym nosem i niezlym odorem.To ostatnie z relacji Boschry.
    Nowlasnie,Boschra.Prawdopodobnie bedzie ze mna na dodatkowych zajeciach z angielskiego i na hiszpanskim.Ciesze sie,bo bardzo ja lubie.W pewnym sesie,dziewczyna z moim charakterem.Niezle sie wkurzylam jak doszly mnie sluchy,ze dziewczyny chca ja wykluczyc z naszego domku w wycieczce szkolnej.Jesli wyklucza ja,wykluczaja i mnie i Dilek.Ich sprawa czy sie obraza,samej jej nie zostawimy.Oczywiscie pytaniem jest czy wycieczka zostanie wogole zrealizowana,poniezwaz szesc osob nie chce jechac.Nie chce,to poprostu niesamowite.Ostatni rok chodzimy do tej szkoly,niektorych ludzi moze wogole nie spotkamy po skonczeniu roku szkolonego,a oni mowia ze im sie nie chce!Nie rozumia ze przez nich moze byc przekreslona wycieszka dla calej klasy?!Dobra,ide sie napic

    Made by Umi

    Jedne ciecie,drugie
    na niemoim ciele
    Lettkie skaleczenie
    wielke ukojenie
    moze i zrozumienie.
    Dla biednej kaleki,bo
    wciaz jestem chora
    na zemste na sama siebie,
    na swoje znienawidzenie
    To nie ja,nie ja
    Nie moje to odbicie.
    Nie moje cialo
    nie dusza
    nie mysli
    Co jest moje nie wiem.
    chyba juz nic mi nie zostalo.
    Moze grzesze,nie wiem..
    Czy umiesz mi odpowiedziec?

    Made by Umi

    Plyn,plyn krwio niespelnienia
    Otworz drzwi niezrozumienia,
    zamknij tory ukojenia
    Placz,placz duszo moja
    rozwin skrzydla,
    wyplacz sie dzisiaj,
    bo ci jutro zwina skrzydla.
    Blyszcz,blyszcz ratowniku
    ostrzem zakoncz me cierpenia,
    cierpienia niezrozumienia
    Wycisz,przymknij ukuj,
    pomoz…

    1 komentarz

    Made by Umi

    Pierwszy dzien po wakacjach i moge smialo powiedziec,ze jestem bardzo zadowolona.Sklad klasy jest fantastyczny,ludzie z ktorymi naprawde moge sie dobrze porozumiec.W sumie 21 osob,a w „podkownym” ukladzie lawek siedze pomiedzy Mateuszem a Dilek :)
    Nawet plan mi sie podoba….


    Poniedzialek

    1.religia
    2.biologia/chemia/fizyka(po 3 miesiace jedno.Narazie mam biologie)
    3.matematyka
    4.angielski
    5-6.sztuka/technika(jestem na sztuce :>)
    7-8.W-f

    Wtorek
    1.angielski
    2.histoia
    3.matematyka
    4.niemiecki
    5.geografia
    6.WOS
    7-8 W-f

    Sroda
    1.matematyka
    2.religia
    3.angielski
    4.niemiecki
    5.historia
    6.matematyka

    Czwartek
    1-2.biologia/chemia/fizyka
    3.matematyka.
    4.niemiecki
    5-6.angielski

    Piatek
    1-2.informatyka/niemiecki(2 grupy,zmieniaja sie w 2 semestrze.Narazie jestem na informatyce)
    3.angielski
    4.niemiecki
    5-6.prace reczne/prace domowe(podobna sytuacja,jeszem w pracach domowych)

    Made by Umi

    Tak wiec przyjechalam do domu.Nie liczac przespanej nocy i postojow,jechalismy ok.13 godzin.Podroz byla dobra,gdyby nie nagly atak choroby lokomocyjnej.Pol Polski sie meczylam,przeklinajac kupione po drodze tabletki,ktore tak wolno zaczynaly dzialac.
    No ale wkoncu dojechalismy.Nie chcialo mi sie za bardzo jechac…zapiska,z przeddzien wyjazdu:
    „Tak wiec,jutro wyjezdzam.Przez caly dzien to do mnie nie docieralo.Dopiero kiedy ciocia wychodzila,zegnajac sie z nami uswiadomilam sobie ze widze ja do Bozego Narodzenia po raz ostatni.Nie tylko ja,ale wszystko wokol.
    Bede tesknic,tesknic za zartami z nia,popychadlami ze strony kuzyna,beztroska…
    Polkniete lzy zciskaly mi krtan,a wewnetrzny bol zaciskal zolodek kiedy znosilismy rzeczy do samochodu.
    Bede tesknic…za tlumem ludzi na rynku,dziewcznami na lawce..
    Prosze cie Pamiecio,zachowaj te momenty.Zahchowaj zapach kwiatow sprzed bloku,warzyw na rynku i chlodem wieczorami.Beztoske,ktora moglam sie cieszyc.Zakupy w sklepach i trzepanie dywanow.Wszystkie mniejsze i wieksze szczegoly.Placz i smiech…
    Wspomnienia..najcenniejsze pamiatki…”
    Teraz siedzac w swoim pokoju,moge szczerze powiedziec,ze ciesze sie ze wrocilam,bo wlasnie tego mi brakowalo.Wlasnych czterech scian..co nie znaczy,ze nie zal mi tego co pozostawilam.
    Pozatym niepokoje sie Oliverem,moim psem.Jest nieswoj przez cala droge,poprostu nie taki jak zwykle.Nie lecial do ludzi,nie jadl i sie trzasl..balam sie,ze w trakcie strzyzenia w czwartek,lekarz podal mu zly srodek uspokajajacy.Dzwonilismy do cioci,ta do owego lekarza.Stwierdzil,ze moze byc to jakes powiklanie pokleszczowe.Trzeba obserwowac go do godziny 20.Mam nadzieje,ze wroci do siebie.Zawsze sie strasznie boje,kiedy on choruje.

    1 komentarz

    Made by Umi

    Tak wiec,czy faceci to swinie?Odpowiadam ze tak.Szczegolnie jego mniejsi przedstawiciele.
    Np.moj kuzyn.
    Umowilam sie z nim o 7.50 przed szkola,zeby dal mi klucze.Mialam isc do niego,zeby posciagac piosenki,bo rano ida najszybciej.
    Tak wiec jestem…czekam….po kuzunku ani widu ani slychu.
    Przychodze na przerwie.
    „Witaj braciszku”
    „O,zapomnialej o tobie”
    Cisza….
    „Jestes swinia do potegi pierwszej”
    Smiech…
    A ja myslalam ze moze zaspal.Mam o nim za dobre mienanie.
    Niedlugo przyjdzie do domu.Znajac tego Bazyliszka,wielce glodny,tak wiec ide robic obiad.Jednak przedtem musze umyc glowe,bo mi wczorej wycisnal o 3 razy za duzo pianki na wlosy,kiedy to „chcial je polepszyc”
    Dzis jest piekny dzien,
    jutro bedzie piekny dzien.
    Znaleziony zoledz bedzie mi przypominal ten piekny dzien.
    Nawet kleszcz u mojego psa jest piekny.
    Zapika w kalendzzru:”Mamy piekny dzien!”

    • RSS