-”Mamo,jak nazywa sie ta biala marchewka?”
-”Co?”
Chodzilo o pietruszke
-”Przetnijcie mi tego bialego buraka,bo go nie obiore!”
-”?”
Mialam na mysli seler
-”Jak pokroic ten lisciasty ogorek?”
-”Czy ty naprawde zapomnialas wszystkie warzywa?”
„Por” mialam na koncu jezyka…