Made by Umi

Dzis jest piekny dzien,czuje ze wszystko co siedzialo wewnatrz mnie znilknelo,nawet jesli moze na krotki czas.
Co sie dzialo przez ostatnie dni nie mam narazie zamiaru wyjasniac.
Tydzien minal jak minal,rozpoczal sie zaczynajac rok szkolny i zakonczyl konczac jego pierwszy tydzien.
Jednym z glownych wydarzen byl sms wyslany
17.09 o godz.07.32 do Kamili,kiedy to spokojnie siedzialysmy przed szkola.Jego tresc?Zona kuzyna Kamili rodzi.Cieszylysmy sie jak glupie i do konca lekcji siedzialysmy jak na szpilkach.Tak wiec w srode,17 wrzesnia 2003r.przyszla na swiat mala Wiktoria.Na swiat?Mozna go tak nazwac?Na swiat czy na cierpienie?Swiat jest cierpieniem..ale i szczesciem.
Nowe zycie,nowe oczekiwania,nowe marzenia malego czlowieka..
A dzisiaj?Dzisiaj okazalo sie ze nasz nowy nauczyciel od techniki to kompletny pijak,przynajmniej z wygladu.Rano z Kamila smialysmy sie jeszcze ze ktos ma za ojca Edzia listonisza,a po poludniu zwalilo klase z nog kiedy wchodzac do klasy zastala kolesia z tlustymi wlosami,czerwonym nosem i niezlym odorem.To ostatnie z relacji Boschry.
Nowlasnie,Boschra.Prawdopodobnie bedzie ze mna na dodatkowych zajeciach z angielskiego i na hiszpanskim.Ciesze sie,bo bardzo ja lubie.W pewnym sesie,dziewczyna z moim charakterem.Niezle sie wkurzylam jak doszly mnie sluchy,ze dziewczyny chca ja wykluczyc z naszego domku w wycieczce szkolnej.Jesli wyklucza ja,wykluczaja i mnie i Dilek.Ich sprawa czy sie obraza,samej jej nie zostawimy.Oczywiscie pytaniem jest czy wycieczka zostanie wogole zrealizowana,poniezwaz szesc osob nie chce jechac.Nie chce,to poprostu niesamowite.Ostatni rok chodzimy do tej szkoly,niektorych ludzi moze wogole nie spotkamy po skonczeniu roku szkolonego,a oni mowia ze im sie nie chce!Nie rozumia ze przez nich moze byc przekreslona wycieszka dla calej klasy?!Dobra,ide sie napic