Made by Umi

Litery,litery…wszedzie litery!Tytuly,autorzy..!
Po prostu czarny roborta na praktyce w ksiagarni.
Komu zostawic segregowanie szesciu kartonow ksiazek i parzadkowanie dwoch regalow?Oczywisicie praktykntce.
Kogo na koniec dnia boli glowa tak,ze tableki przeciwbolowe nie pomagaja,a szkodza?Kto przez nawal pracy zapomnial nawet cos zmiejsc i przezyl dzien o kawalku bagietki?Oczywiscie praktykantka..
Co tu nowic,kupa roboty i tyle.Przynajmniej sie nie nudze jak Kamila w aptece,to plus.
Nie nazekam na prace,bo kocham ksiazki i nigdy w zyciu nie mialam tylu w rekach co dzisiaj,niedy nie widzialam tylu nieznanych mi tutolow i autorow.Nazekam na prowacacych ksiegarnie,na ten kompletny chaoz.Nowy przywoz ksiazek,wiadomo zamowienia na poczatek roku, i juz bractwo nie wie dzie wsadzic tylek,nie mowiac juz o odpowiedzenia na pytanie czy ksiazki kieszonkowe segregowac z innymi czy klasc osobno.
A jeszcze musialam z psem do weteryniarza leciec…naszczescie juz jest zdrowy.
No ale w koncu to tylko 3 tygodnie,przezyje sie,bo trzeba.Mam przynajmiej pruyczeny dla ktorej moge sie wieczorami obijac :]