Ostatnia rozmowa z Ardiana na technice przy wiertarce:

„Kim ty wlasciwie jestes?”
„Wiem ze mialysmy malo szkoly,ale chyba wystarczy zeby sie zorjetowac ze chodzimy razem do klasy :]”
„Nie o to mi chodzilo.Zastanawialam sie z kad jestes,Polski czy cos takiego”
„Bingo”
„Czyli?”
„Z Polski”
„Nie wygladasz jak Polka”
„Dlaczego?”
„Wiekszosc to blondynki a nie ciemni jak ty.Masz oczy inne niz u innych,takie kocie.Wogole w calosci masz inna odbiecie”
„Twoim zdaniem na kogo wygladam”
„Nie wiem,masz nietypowa urode”

I co ja mam powiedziec?Nie moja wina ze w mojej rodzinie dominuja ciemne,u niektorych wrecz czarne wlosy.Zreszta kto powiedzial ze cala Polska to blondyni :/Nawet jesli na cala grupe Polakow ktora znam,jest tylko pozamna jedna z ciemnymi.
Zreszta co jest takiego „typowo” Polskiego,po czym inni nas „rozpoznaja”
Sama musze przyznac ze malo kiedy pomylilam sie w oszacowaniu kto jest Polakiem a kto nie.Przychodzi samoistnie,tylko dlaczego?