Ania sie cieszy ze odyskala swoj pamietniczek i z radosc bebni na roztrojonej gitarze.Bo Ania na serio bierze uczestnictwo w zespole szkolnym,w ktorym tak naprawde nikt nie umie grac.Ale Ani to nie przeszkadza,bo przynajmniej ma w domu cos co wydaje z siebie inne dzwieki niz piszczacy pies.I tak ku granicy wytrzymalosci domownikow ciwiczy sobie „Let it be ” na Kasudze