Zamiast lapac cukierki z parady,zamiast smiac sie z pobrzebieranych ludzi,zamiast zrelaksowac sie z Dennisem i innymi…..zamiast tego wszystkiego spie.Po prostu spie.Spie jak kot po talerzu cieplego mleka i to juz 3 dzien.Cale trzy dni spedzone na spaniu,przebudzieniu sie,ewantualnie zjedzieniu czegos i ponownym udaniu sie do krainy snow.
Ale nie zaluje tego,nie zaluje mienionego czasu pod ciepla kolderka.Nie bo za dlugo na niego czekalam.
Dlatego nie przeszkadza mi fakt ze przegapilam parade,to bylo tego warte.
W koncu parada zawsze taka sama,a sny zawsze inne.