Jesli ktokolwiek myslal ze sie mnie pozbedzie byl w wielkim bledzie(ale sie zrymowalo,zo duzo pracy z wierszami).
Po dwoch tygodniach nieobecnosc powracam do mojego malego internetowego swiata.Nie,nie bylam na odwykuwce.Moj biedny komputer nie przezyl kolejnej dawki smieci i samemu mozna sie domyslec co bylo potem.
Nie mozna powiedziec ze przez czas mojej nieobecnosc sie malo wydarzylo.Wydarzylo sie sporo,a miedzy innymi:
-wyciagnelam z mrokow szafy FF8,przegralam niecaly tydzien zafaccynowana akcja i kolejnymi urywkami filmowymi,a kiedy na poczatku 3 plyty nie moglam przejsc przeciwnika gra znowu wyladowala w szafie.Mimo wszystko stalam sie chyba fanem Zidan’a
-przez wieczory niespedzone przed monitorem odkrylam na nowo urok ksiazek czytanych „pod poduszke”
-przyjacielskie wypiski Boschry na gumce „Kocham cie,ale jestem dziwna” dalo mi do myslenia co jest normalne
-zyskalam nowe xywki:Sozialamt(Wydzial opieki spolecznej),przez porzyczanie wszystkiego kazdemu,Anapäst(rodzaj akcentu w wierszach).Jednak kazdy zapomina ze moge byc po prostu Ania
-meble w moim pokoju powrocily na swoje dawne miejsce.Tylko telewizor i komputer zamienili sie miejscami.Na poczatku bylo troche dziwnie spac znowu pod ta zcieta sciana,ale po dodaniu pare dodatkow znowu wszystko jest mile i przytulne.
-”Bring me some summer”,haslo mojego pokoju.Rozwijajace sie poprzez trzy,stajace nad biorkiem kwiatki
-Przez wypowiedz kerowcy autobusu 527,w pietek 26 kwietnia o godzinie ok.13.30 „Dlaczego jestes taka smutna?”,zastanawiam sie czy naprawde na taka wygladam kiedy patrze na swiat przez szybe.
-odkrylam facsynacje wpatrywania sie w gwiazdy
-przytylam i jestem na skraniu wyczerpania nerwowego kiedy ogladam swoje spodnie
-Dilek nie dostala sie do tej szkoly co ja.Tak samo jak Sharhab.Boschre przyleli wprawdzie po rozmowie wstepnej ale ta zdecydowala sie isc do innej.Giga mimo przyjety,dostal ostatnio odmowienie.Hamsko porzuce wszystkich,z ktorymi mi sie teraz tak dobrze uklada.Boschra meczyla sie do tej pory z wyborem bo nie chciala zostawic mnie sama a ja nawet nie pomysle o zmienieniu szkoly na ta ich.Ale jestem pewna ze chce isc wlasnie do tej do ktorej jestem przyjeta.Nie wiem czy naprawde jest najtrudniejsza jak wszyscy mowia,nie wiem czy postapilam egoistycznie,ale taki jest moj wybor.