Dzisiaj,po wielu minionych miesiacach,odwiedzila mnie Paulina.
W typowych kobiecych plotkach rozwinal sie temat wywolywania duchow.A mianowicie wspominania naszych ostatnich razy i wrazenia kuzynek/kolezanek czy tez kuzynek kolezanek.
Oczywiscie nie ominelo sie bez powtorzenia ostatniego razu,tyle ze dzis bez swieczek i calkowitej ciemnosci bo byla godzina 3 po poludniu.
Po wielu niefortunnych probach zjawil sie u nas owy „Danek”.Jak to juz na moj pokoju przystalo,nie mial wiecej niz 15 lat,mianowicie 9.Tak wiec owy Danek zginal 40 lat temu z rak rebeljantow.Nie wiem tylko gdzie,bo nie zdazylam sie spytac.Paulina wolala wiedziec czy zna Adama i Pawla,dwoch blizniakow z jej wioski w Polsce ktorzy zgineli rok temu.
Owszem,znal ich i wiedzial kiedy (1 maja),jak(wypadek samochowody)zgineli i jak sie nazywa ich mlodszy brat(Maciek).Mowiac dokladniej to tylko jeden zginal na miejscu,drugi dopiero w szpitalu,pociagniety w odchlan smierci przez brata blizniaka.
Tylko ich wiek sie nie zgadzal,Danek podal 18 lat,w rzeczywistosci mieli 17.
Jak to na kobiety przystalo pytalismy o naszych przyszlych chlopakow XD
Tak wiec,wedlug Danka moj przyszly wybranek serca bedzie sie zwal Adrian.
Adrian Pebtm.Watpie zeby bylo to nazwisko,bo okazalo sie ze bedzie Polakiem ;)
Paulina miala dosc jak dowiedziala sie ze jej przyszly chlopak ma sie nawywac Dafr.Imie dosc dziwne,ja tam tlumacze ze biedaczek ma pewnie 4 imiona i Danek nie chcial wypisywac wszystkich ;)
Pozatym u wszystkich podobno „wszystko w porzadku” i po moze 3 godzinach(Danek byl dosc powolny,wiadomo 9 latek wiec moze nie byl dosc dobry w pisaniu,pozatym czasami pisal niewiadomo co)moglismy „odejsc” pozostawiajac Danka z Adamem i Pawlem.
Jak narazie jestem sama w domu i mam dosc dziwne uczucie ze Danek wciaz „wisi w powietrzu”.Chociaz to moze tylko moje urojenia ;)