pchle-przyspiewki blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 9.2004

    Postanowilam nauczyc sie jezyka migowego.Zainspirowal mnie do tego fanfick „Schweigen”
    Wbew pozorom nie jest to moze takie trudne,duzo nazwy wywodzi sie ze zwyczainych codziennych czynosci.Chcialam wiedziec jak to jest,kiedy mozesz „wypowiedziec” sie tylko na tyle na ile duza jest wiedza twoja i twojego srodowiska,wiec dwa dni probowalam mowic jak najmniej,zato jak najwiecej porozumiewac sie jezykiem migowym.
    Rezultat:
    Pierwszego dnia innych to nawet bawilo mi chetnie zgadywali co chcem im powiedziec
    Drugiego dni podchodzili juz do tego krytycznie,zmuszajac mnie do wypowiedzenia choc jednego zdania uzywajac przy tym krtani.
    W koncu,zla na mnie Boschra wypowiedziala mi ze naruszam Boskie prawa.
    „Bog dal ci mowe,a ty ja bezczelnisz!Zachowujesz sie jak naprawde chora osoba!”
    Nie mysle ze nie nie ide Bogu na reke,chcac wypubowac cos innego,chcac zrozumiec osoby ktore naprawde tylko w taki sposob moga sie porozumiec.Chcac zrozumiec i poznac moje srodowisko.
    Powiem nawet ze take dwa dni wyciszenia nawet dobrze mi zrobilo.Mowiac mniej,wiecej myslisz.Przynajmniej take bylo moje wrazenie.
    Czasami burza slow , zagluszamy cisze mysli
    za Sylwia
    za lodami u Wlocha
    za dzialka
    za brudnym rowerem
    za lapaniem robakow
    za zapachem lasu
    za cmentarzem
    ze naszym grobem,
    nasza tajemnica
    za oczyszczaniem nagrobka
    za zapalonymi swieczkami

    za tymi dniami

    „Czesc twej pamieci
    matko ukochana.
    Mogila ciebie przedemna zakryla.
    Lecz pamiec o tobie
    i milosc w mym sercu,
    dlugo ah dlugo bedzie zyla
    (z grobu matki)

    Lecz gdy mi serce zacznie wolniej bic,
    ty mnie otoczysz skrzdlami swymi
    A Bog nam pozwoli,
    razem w niebie byc”
    (z grobu corki)

    Dlugo tutaj nie zagladalam,z roznych przyczyn.W tygodniu jestem za bardzo zmeczona zeby siedziec jeszcze na kompie, a weekend lapie lenia.Nawet jesli chcialam napisac cos w tamtym tygodniu to moj kochany komputerek nie dawal mi wejsc do internetu.Ale zlapalo mnie sumienia i kiedy pomyslalam o tym biednym blogu,tak pozostawionym swojemu losowi to postanowilam co jak co ale znowu zaczac cos tu wklejac :)
    Nie bede sie teraz rozpisywac co i jak w pierwsze tygodnie szkoly sie wydazylo,pierwsze wrazenia itp.
    Tak wiec na nowy nowy poczatek wczorajsza scenka:
    Ania,Boschra,Dilek i Natalia wychodza z sali computerowej i schodza na parter.
    Boschra:”O moj Boze,o moj Boze!Ania,idz sie spytaj czy maja fajke.Ania,prosze!Umre jak zadnej nie dostane!”
    Ania z mysla ze kolezanka zwariowala rozglada sie po pustej auli.”Pustej”,bo zauwaza jakegos goscia i dziewczyne siedzacych przy oknie
    Ania:”Dlaczego ja?Sama se idz”
    B:”Ale to Marokanczycy…”
    Ania rozmysla,rozmysla.Cala czworka dochodzi juz do drzwi
    B:”No Aniaaaaaa!!!”
    A:”No dobra,ale Natalia idziesz ze mna”
    Ania z Natalia podchodza do owej dwojki
    A:”Hey,masz moze fajke”
    Gosc:”No”
    Gosc podnosi sie,obmacuje kieszenie,zaglada do torebki dziewczyny.
    G:”A tak wogole to ile masz lat?”
    A:”17″
    Gosc patrzy niewierzacym zwrokiem z gory
    G:”A legitymacje masz?”
    A:”Eeee….nie,ale i tak nie pisze na niej data urodzenia”
    G:”Nie sorry,nie mamy”
    A:”Przeciez mowilas ze masz”
    G:”No ale nie mam”
    Ania z Natalia oddalaja sie
    G:”Hey,a w ktorej klasie jestescie?”
    A:”11″
    Gosc sie zakszrusza
    G:”Wszycsy juz maja wolne?”
    A:”Nasza klasa tak,reszta nie wiem”
    G:”Jestes z Rosji?”
    Ania wykonuje wygiecie w tyl ala Matrix wskazujac na Natalie
    A:”Nie,ona”
    G:”A ty?”
    A:”Z Polski”
    Myslac ze rozmowa sie na tym skonczyla Ania z Natalia oddalaja sie
    Dziewczyna:”Hey,poczekaj!”
    Ania z Natalia sie odwracaja
    Dziewczyna wskazuje na Natalie
    D:”Dla ciebie mam jedna”
    Ania z Natalia znowu podchodza do powoli wkurzajacej parki
    A:”Dlaczego macie dla niej a dla mnie nie?”
    G:”Bo jestes za bezczelna”
    Nad glowa Ani wisi znak zapytania
    A:”Ja?No co ty,jestem bardzo mila”
    G:”My tez”
    A:”Na pewnooo..”
    D:”No to juz nie mam”
    A:”Ah,tak raptownie”
    D:”No”
    A:”Okok.”
    Ania z Natalia po raz kolejny oddalaja sie w kierunku drzwi.Po zrujnwaniu nadzieji Boschry i przekazaniu jej wiamosci o rozmwie,ta wkurzna zwala torbe i udaje sie do parki.Dilek pekaja boki,Ania nie moze uwierzyc ze po raz kolejny ktos jej nie wiezyl ze ma juz 17 wiosen.
    Komentarz Dilek
    „Nic dziwnego,wygladasz na 14″
    Kolejny znak zapytania,tym razem ze znekiem wykrzykania
    Wraca Boschra
    A:”No i co?”
    B:”Pytali sie czy ide na nich nakrzyczec,powiedzialam ze nie”
    A:”I?”
    B:”No i powiedziali ze naprawde nie maja”


    • RSS