Przez szkole przechodzi fala grypy letniej. Kto mogl sie zarazic po godzinie siedzenia przy chorej Oldze?Oczywiscie ja…Przez caly weekend przechodzilam w swojej jedwabnej koszulce albo lezalam skryta pod kocykiem.
Ehh…a wlasnie w te dni mialam podbijac osiedle moja kochana cyfrowka.Zamiast tego doprowadzam Olivera juz chyba do bialej goraczki swiecac mu fleszem w oczy.
Dzisiaj wprawdzie przesiedzialam jeszcze w domu,ale jutro raczej znowu rusze w kierunku szkolnego autobusu.Wole nie tracic wiadomosci dwa tygodnie przed pierwszym sprawdzianem,naet jesli nikt nie wiem o czym tak naprawde bedziemy pisac..no bo niby co, analize przemowien publicznych?