Zycie jest czasami dosc dziwne.A moze tylko bycie doroslym?
Scena pierwsza,dom 6.30.
Kochana mama znowu pyta sie jak leci prawko Natalii. Szczerze odpowiadam ze nie wiem.Nie dodaje ze mnie to tez nie interesuje.
Kochana mama mowi ze napewno juz ma wszystko skonczone.Mowie ze napewno nie bo nie umie dobrze jezdzic.
Sama juz nie wiem jak,ale doszlo do niezlej klotni. Przeciez bylo trzeba mowic ze mnie prawko niezbyt interesuje,przeciez bylo wczesniej przestac i nie wyciagac na tyle kasy. U mnie przeciez to tak zawsze…
Wysypalam jej przed nos wszystkie moje oszczednosci,mowiac ze jesli tak to jej wszystko splace. No ale w koncu po co jej chcem oddac.przeciez to i tak jej pieniedze. Trzasnelam po raz drugi,tylko teraz juz drzwiami. Pol godziny siedzialam na przystanku,nawet jesli moglam siedziec tylko 10 min.
Scena druga,dom 14.00
I wszystko znowu jest po staremu. Kochana mama lazila za mna tak dugo az nie wytrzymalam i sama sie zaczelam smiac.
Dlaczego sie smialam jesli pol dnia temu bylam gotowa plakac?
Dziwne to wszystko…
ale kase i tak splace. Kiedy uporam sie z wazniejszymi rzeczami, zaczne pracowac w Real’u. 10godz. tygodniowo,ok.300€..