Po raz trzeci nie dalam rady skupic sie nad glupia droga i kierownica. Glupi skret w lewo zdecydowal o tym ze przez nastepne 3 miesiace nie moge zasiac za kierownica..trzecia pod rzad porazka i zwiazany z tym brak kawalka plastiku…
Ja, jak to ja…to boli, wiedza ze jesli opowie sie o tym w domu spowoduje to kolejna klotnie, ze przy temacie samochodow szybciej zmienie temat proszac o papierosa..
Psychika to naprawde skomplikowanie zbudowany schemat…wyzalic, wychlupac sie u kogos…nie mialam.
Glosu, dotyku, wzroku tez….a to przeciez boli.
Ramie tez boli, ale nie tak bardzo…i przynajmniej zwrca uwage na cos innego…
Kolega mnie sie pyta, po co to mi tak naprawde. On ma ponad 20 lat i nawet o tym nie mysli.
Tak, po co mi..? Bo nie lubie jezdzic autobusami, bo nie lubie prosic ojca zeby mnie gdzies zawiuzl bo mieszkam przeciez na taim zadupiu, gdzie normalny autobs jedzie raz na pol godziny..
Bo chcem, bo lubie…bo w domu mnie cisna.
Bo wszystcy jezdza…