Niewiadomo kiedy, niewiadomo jak, ale znowu nadeszly wakacje.
Ten rok szkolny minal ,przynajmniej mi, strasznie szybko i kiedy pomysle ze to juz ostatni taki prawdziwy rok.. bo z czego sklada sie nastepny? Z jednego semetra w ktorego sklad wchodza 2 tygodniowe ferie i tygodniowy wyjazd do Barcelony?
Ostatnie tego rodzaju wakacje..mialy wygladac troche inaczej, z wyjazdem na Balkany lub w reszte swiata z Karo, Martinem & co. a skonczylo sie tylko na wyjezdzie do Polski i Ukrainy. Mimo wszystko ne powinno byc zle, wkoncu zostana jeszcze 2 tygodnie po powrocie. Jak narazie najwazniejsza sprawa jest zdanie prawka w piatek, tak wiec trzymac kciuki:)
W naglych przypadkach mozna wiec spotkac mnie wloczaca sie po Mazowszu i Karpatach Wschodnich.
Wszystkim internautom zycie szeszliwych i udanych wakacji!!