pchle-przyspiewki blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 8.2006

    Przypomnialo mi sie popoludnie u Kingi.
    Albumy z wpomnieniami.
    Ze szkoly, z imprez. Ze znajomymi,z przyjaciolmi.
    Z wyjazdow, z osiedla.

    I teraz doszlo do mnie ze ja tego nigdy nie bede miala, ze ja juz tego nie mam.

    Nie mam osiedla ze znajomymi.
    Nie chodze na imprezy.
    Nie wyjezdzam.

    Jedyne zdjecia z osobami mojego pokroju wikowego to szkolne lub zrobione w krotkich wyjazdow do Polski..

    Nie usiade kiedys z kims i nie powspominam. Nie mam co.

    Samotnosc czasami jednak jest bardzo wizualna.

    Poczatek roku szkolnego.6 tygodni minelo jak plomyk mojej malej swieczki.
    Ostatni rok czas zaczac.
    Jak narazie nie jest tak zle.
    Plan lekcji jako tako, poza jedna dodana lekcji matemtyki i dwoch okienek nie moge narzekac. Zapewnie dlatego ze posiadam jeszcze motywacje. Mam nadzieje ze starczy do konca roku.
    Plus w tej calej sytuacji sa prawo jazdy, dzieki ktorym moge spac godine dluzej i nie przesiskac sie wsrod wielkich plecakow,zapachow roznego pochodzenia i wiecznego huku.
    Tak,jak narazie nie jest tak zle.

    Powrot.Jestem znowu…w domu.
    Wszedzie mozna czuc sie dobrze, ale istnieje take miejsce za ktorych zawsze zatesknisz…
    A teraz..jestem, czuwam, mysle.
    O wszystkim i o niczym. O tym co bylo i o tym co bedzie. O tym co jest.
    Zrednice wpatruja sie w ciaz te same punkty, w te same zdjecia, odczucia i wspomnienia.

    Tak, to prawda ja juz czasami naprawde nie moge.
    Tak, to prawda ze czasami potrzebuje pomocy psychologa.
    I tak, to prawda. Ja wciaz sie boje.


    • RSS