Poczatek roku szkolnego.6 tygodni minelo jak plomyk mojej malej swieczki.
Ostatni rok czas zaczac.
Jak narazie nie jest tak zle.
Plan lekcji jako tako, poza jedna dodana lekcji matemtyki i dwoch okienek nie moge narzekac. Zapewnie dlatego ze posiadam jeszcze motywacje. Mam nadzieje ze starczy do konca roku.
Plus w tej calej sytuacji sa prawo jazdy, dzieki ktorym moge spac godine dluzej i nie przesiskac sie wsrod wielkich plecakow,zapachow roznego pochodzenia i wiecznego huku.
Tak,jak narazie nie jest tak zle.