Przypomnialo mi sie popoludnie u Kingi.
Albumy z wpomnieniami.
Ze szkoly, z imprez. Ze znajomymi,z przyjaciolmi.
Z wyjazdow, z osiedla.

I teraz doszlo do mnie ze ja tego nigdy nie bede miala, ze ja juz tego nie mam.

Nie mam osiedla ze znajomymi.
Nie chodze na imprezy.
Nie wyjezdzam.

Jedyne zdjecia z osobami mojego pokroju wikowego to szkolne lub zrobione w krotkich wyjazdow do Polski..

Nie usiade kiedys z kims i nie powspominam. Nie mam co.

Samotnosc czasami jednak jest bardzo wizualna.