Ciuchy na borku, torba tam samo pusta jak przed tygodniem., ale to nic bo jutro i tak wsiadam po raz pierwszy w samolot w kierunku stolicy turystycznej Hiszpani.
Moze nie bedzie tak zle jak myslalam.
Po prostu dam sie zaciagnac w zycie nocne miasta, aby wracac o swicie a o 7 i tak byc na nogach.
5 nocy spedzonych bez snu,na wysokoprocentowych drinkach, w dyme z papierosow.
5 dni w muzeach, operach i teatrach.

Ostatnie takie dni,z nimi.
Za tydzien zaczyna sie rzeczywistosc.